„KOMU WARTO SŁUŻYĆ”?

December 11, 2016

 

„KOMU WARTO SŁUŻYĆ”?

 

„A gdy również całe to pokolenie wymarło i nastało po nich inne pokolenie, które nie znało Pana, ani tego, co On uczynił dla Izraela. Zaczęli synowie izraelscy czynić zło i służyli Baalom i Asztartom. Wtedy zapłonął gniew Pana na Izraela, wydał ich więc w ręce łupieżców, którzy ich łupili, i zaprzedał ich w ręce ich okolicznych wrogów i nie mogli się już ostać przed swoimi wrogami. Dokądkolwiek wyszli, wszędzie była ręka Pańska przeciwko nim na ich nieszczęście, jak zapowiedział Pan i jak im Pan poprzysiągł. I utrapił ich bardzo.”[Ks. Sędziów 2, 10n]

 

 

Pan Bóg jest przedstawiany w dzisiejszych czasach jako Bóg miłości, który kocha nas bez względu na to co robimy i jaką miłość okazujemy Jemu. Pierwsze przykazanie jest pierwszym dlatego, że jest najważniejsze: „ Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!”

 

Pan Bóg dał Mojżeszowi to i inne przykazania nie na pamiątkę spotkania na górze, lecz jako dokument przymierza z ludem izraelskim.

 

Przymierze to brzmi dalej: „Nie będziesz  czynił sobie żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, ani tego co jest w wodzie, pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani nie będziesz im służył, bo ja, Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia – tych, którzy Mnie nienawidzą, a okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.”[V M 5, 7n].     

 

Czasami nie rozumiemy dlaczego Pan Bóg nas nie błogosławi, nie okazuje nam łaski Bożej. Wydaje się być odległy, nieobecny. Narzekamy na Jego nieobecność, niekiedy odwracamy się od Niego z tego powodu, bo jesteśmy nieświadomi tego, że łaska Boża jest tylko dla tych co Boga miłują i przestrzegają Jego przykazań.

 

Aby Boga miłować, to trzeba go poznać. Natura ludzka potrzebuje miłości. Pan Bóg wlał w nas miłość, której podstawowym składnikiem jest wypełnianie Bożych Praw. Apostoł Paweł  ujął to w liście do Rzymian dwukrotnie w kilku kolejnych wersetach:

 

„Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa [Rz 13, 10n].

 

Nie da się wypełniać Bożych Praw nie znając ich. Stąd miłość do bliźniego jest zwykle oparta o uczucia: „kocham go lub ją”, a nie na doskonałym wypełnianiu Praw. Będąc w stanie upojenia miłosnego nie myślimy  o prawach. Jesteśmy przecież zakochani...

 

Izraelici nie tylko znali Prawo Boże, które przekazał im Mojżesz, ba, nawet przysięgali na okoliczność przestrzegania go: „Następnie wziął Księgę Przymierza i głośno przeczytał ludowi, ten zaś rzekł: Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni”[II M 24,7].

 

No cóż, to samo pokolenie w rozdziale 32 Księgi Wyjścia zażądało, aby naczelny kapłan Izraela – Aaron – zrobił im złotego cielca, którego zaczęli wielbić jak prawdziwego Boga.

 

Problemem ludzkości jest to, że na przeszkodzie odwzajemniania miłości (agape), którą otrzymaliśmy od Boga stoją grzech, zachłanność i brak Bożej wiedzy. Za wielbienie innych bogów, za karę, prawie nikt z pokolenia, które wyszło z Egiptu i przysięgało posłuszeństwo Bogu, nie weszło do Ziemi Obiecanej. Karanie i to surowe widzimy w Biblii w wielu miejscach i to w obu testamentach.

 Nie pamiętamy, że Pan Bóg jest Bogiem zazdrosnym (drugie przykazanie), nie tolerującym wielbienia innych bogów. Jest na to wiele przykładów w Piśmie Świętym.

 

Podaję kilka wersetów dla studiowania i lepszego zrozumiena głębokości Bożego gniewu z powodu wielbienia idoli: Ks. W. 32, 19; Ks Liczb 33,52; 2 Kr 3,1; 2 Kr 10,25; 2 Kr 11,17; 2 Kr 18,1; 2 Kr 23,13; 2 Chr 14,2; Iz 30,22; Dz A 17,29; Dz A 19,26; Rz 1,22.25; 1 Kor 8,4; 1 Kor 10,7; 2 Kor 6,16; Gal 4,8; 1 Jan 5,21. 

 

I tak w Księdze Liczb: „Gdy przebywali w Szittim, zaczął lud uprawiać nierząd z Moabitkami. One to nakłaniały lud do brania udziału w ofiarach składanych ich bożkom. Lud spożywał dary ofiarne i oddawał pokłon ich bogom. Izrael przylgnął do Baal-Peora, a gniew Pana zapłonął przeciw niemu. I rzekł Pan do Mojżesza: ”Zbierz wszystkich [winnych] przywódców ludu i powieś ich dla Pana w obliczu słońca, a wtedy odwróci się zapalczywość gniewu Pana od Izraela”. Rozkazał więc Mojżesz sędziom Izraela: ”Zabijajcie każdego z waszych ludzi, którzy się przyłączyli do Baal-Peora”....I ustała plaga wśród Izraelitów. Zginęło ich wtedy dwadzieścia cztery tysiące” [Ks Liczb 25, 1n].    

 

W Nowym Testamencie mamy przykład uśmiercenia Ananiasza i Safiry opisany w Dziejach Apostolskich: „Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją, Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie  część zapłaty, a jakąś część przyniósł i złożył u stóp Apostołów.  „Ananiaszu – powiedział Piotr – dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię?...Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. Słysząc te słowa Ananiasz padł i wyzionął ducha. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach...

 

Mniej więcej po trzech godzinach, weszła jego żona, nie wiedząc co się stało. „Powiedz mi – zapytał Piotr – czy za tyle sprzedaliście ziemię?” „Tak – za tyle” odpowiedziała. A Piotr do niej „Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, co pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie”. A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała.”[Dz Ap 5, 1n].

   

A podsumował Boże karanie Apostoł Paweł w liście do Rzymian: „Podając się za mądrych, stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, płazów,  czworożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Pan poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć

i służyli jemu, zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.

 

Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.

 

Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie”[Rz 1, 22n].

 

Skoncentrujmy się teraz na istotnym pytaniu: Czy znasz Boży plan?

 

Czy myśląc o swoich życiowych planach zastanawiamy się nad tym, jak będzie się miał ma nasz plan do planu Bożego? Czy w ogóle myślimy o roli Boga w naszym życiu? Czy oceniamy nasze postępy na wąskiej chrześcijańskiej drodze, czy zeszliśmy już dawno na szeroką drogę i maszerujemy razem z tłumem prosto do bram piekielnych?

 

Taka chwila refleksji jest nam potrzebna, aby upewnić się, czy poruszamy się we właściwym kierunku i na jakiej jesteśmy drodze?

 

Jeżeli nie znamy Bożej woli, to jak możemy żyć zgodnie z nią?

 

Dobrze, że nie musimy zgadywać jaka jest Boża wola. Bóg ją objawia, poprzez działanie Ducha Świętego, Słowo Boże, odpowiedzi na modlitwy, poprzez okoliczności, kościół.

 

Między innymi w liście to Tesaloniczan, Apostoł Paweł przekazał nam wolę Bożą: „Wiecie przecież jakie nakazy daliśmy wam w imię Pana Jezusa. Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał  utrzymywać własne ciało w świętości i we czci, a nie pożadliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie. Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, bo jak to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Pan jest mścicielem tego wszystkiego. Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto te słowa odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje nam swego Ducha Świętego”.[ 1 Tes 4, 2n].

 

Gdy nie spełniają się nasze marzenia, to czy zdajemy sobie sprawę z tego niezwykle niewygodnego faktu, że nasze plany w ogóle nie biorą pod uwagę woli Bożej? Mają się nijak to Bożego nakazu uświęcania się?

 

Może Pan Bóg chce nas przygotować do czegoś naprawdę wspaniałego, o czym nawet nie marzyliśmy?

 

Czy w naszych planach jest przekazywanie innym prawdy o Bogu, o tym, o czym napisał autor księgi Sędziów? Czy zastanawiamy się nad przyczynami upadku moralności i braku znajomości Boga?

 

Czy zastąpiliśmy kształcenie następnego pokolenia czymś innym, poszliśmy na łatwiznę? Skąd dzieci i młodzież mają wiedzieć o tym co zrobił Bóg, jak działał i jak działa obecnie, skoro sami zapomnieliśmy? Czy w ogóle przekazujemy następnemu pokoleniu Prawa Boże, nawet jeżeli je znamy i praktykujemy? Częste tłumaczenie się brakiem czasu nie działa, bowiem sprawa dotyczy priorytetów, a nie braku czasu.

 

Kościół skrócił głoszenie Słowa do minimum, wypełniając czas poprzez wieczerze Pańskie i ogłoszenia, które często trwają dłużej niż samo głoszenie Słowa Bożego. Czy nie widzimy wypełniania się obecnie słów głoszonych przez proroka Amosa? „Oto nadejdą dni  - wyrocznia Pana – gdy ześlę  głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz głód słuchania słów Pańskich. Wtedy błąkać się będą od morza do morza, z północy na wschód będą krążyli, by znaleźć słowo Pańskie, lecz go nie znajdą”[Amos 8, (11-12)].

  

Czy nie widzimy coraz większej ilości kościołów zamienianych na inne cele? Na przykład na salony sprzedaży samochodów, restauracje, biura, kondominia, a nawet meczety.

 

A my za to mamy czas na rozrywkę, sport, telewizję, internet czy plotkowanie w mediach społecznych.

Jesteśmy przecież super inteligentni, europejscy, a nawet powiem więcej, światowi. Wierzymy w siebie, naszą pomysłowość, przebiegłość. Robimy to co chcemy zgodnie z tym co i jak robili Izraelici po śmierci Jozuego:

 

„W tym czasie nie było jeszcze króla w Izraelu; każdy robił co mu się podobało” [Ks. Sędziów 21,25].

 

Mamy materiały na temat „Zrób to Sam” w każdej niemalże dziedzinie życia oraz w razie czego dostęp do szybkiego internetu. Nie myślimy o tym, że istnieje Pan Bóg, który widzi, że został odstawiony na bok, nie ma dla Niego miejsca w naszym szybkim i wypełnionym różnymi idolami życiu.  

 

Jakie są  nasze zajęcia poza pracą zawodową lub nauką?

 Czy są nimi szukanie woli Bożej na dzisiaj, na jutro czy na następny rok? Studiowania Praw Bożych i ich aplikacji na dzień dzisiejszy? Ile czasu spędzamy na czytaniu Słowa Bożego, medytowaniu nad Nim, modlitwie, uczestnictwie w grupach biblijnych czy wykonywaniu pożytecznych prac dla Pana Boga?

 

Słowo Boże przekazuje nam dobrą wiadomość o tym, że Bóg jest naprawdę wspaniały i wytrwały w swoim dziele: ”Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa” [Fil 1,6], napisał apostoł Paweł do Filipian.

 

Może ty się już dawno poddałeś, poddałaś, ale nie Pan Bóg.  Pan Bóg pragnie bliskiej, wspaniałej relacji z nami, czy odwzajemnienie tej relacji nie powinno być najważniejszym elementem naszego życia? Pan Bóg stworzył Adamowi i Ewie raj na ziemi. Poświęcił swojego syna, aby umarł na krzyżu za nasze grzechy. Pan Bóg jest sprawiedliwy i miłościwy i zawsze inicjuje relacje.

 

Gdy Hagar uciekła od Abrahama i znalazła się na pustyni, Anioł Pański odnalazł ją i rzekł do niej, aby wróciła do swojej pani, Saraj. Po czym oznajmił: „Rozmnożę twoje potomstwo tak bardzo, że nie będzie można go policzyć”. I mówił: ”Jesteś brzemienna i urodzisz syna, któremu   dasz na imię Ismael, bo słyszał Pan jak byłaś upokorzona. A będzie to człowiek dziki jak onager (dziko żyjący osioł): będzie on walczył przeciwko wszystkim i wszyscy – przeciwko niemu: będzie on utrapieniem swych pobratymców” [Ks. Rodz 16, (7-12)].

 

Mało mówi się w kościele o tym wiekopomnym wydarzeniu, które miało miejsce w odległej przeszłości. Z powodu niecierpliwości i braku wiary w Bożą obietnicę przez Saraj i Abrahama, cierpimy do dnia dzisiejszego. Abraham posłuchał swojej żony i spłodził Ismaela z  jej służącą, nie czekając na wypełnienie Bożej obietnicy.    

 

Skutki odstępstwa od Bożego Słowa są niekiedy odległe w czasie.  Zdziczałe onagery z Bliskiego Wschodu i północnej Afryki roznoszą dzisiaj kraje zwane kiedyś chrześcijańskimi.

 

Pan Bóg przestrzega słowami apostoła Pawła: „Nie błądźcie, Bóg się nie da z siebie naśmiewać; albowiem co człowiek sieje, to i żąć będzie”[Gal 6,7 BT].

 

Zrobili po swojemu. Nie czekali na wypełnienie Bożego Słowa. Pomimo tego Pan Bóg wypełnił swoją obietnicę i dał Abrahamowi i Saraj syna Izaaka.

 

Gdy Pan Bóg ukazał się Salomonowi we śnie rzekł:”Proś o to co mam ci dać”, a Salomon poprosił Pana nie o długie życie, bogactwo lub zgubę wrogów, lecz o serce rozumne do sądzenia Bożego ludu i rozróżniania dobra od zła czyli o mądrość, ponieważ  był bardzo młody i mało doświadczony.

 

Pan Bóg dał mu nie tylko mądrość, ale też bogactwo i sławę. Ponadto Pan Bóg dodał:” Jeśli zaś będziesz postępować moimi drogami, zachowując moje prawa i polecenia za przykładem twego ojca Dawida, to przedłużę twoje  życie” [Ks Kr 3, 5n]. Wiemy z historii życia króla Salomona, że przestał chodzić drogami Pana Boga, miał około 700 żon i 300 konkubin, które wielbiły innych bogów i pociągnęły go za sobą. Salomon umarł mając zaledwie 52 lata. Nie pomogło mu bogactwo i sława oraz liczna rodzina...Spotkała go wczesna śmierć za zejście z Bożych dróg. Dla porównania jego ojciec król Dawid żył około siedemdziesięciu lat, a Jozue sto dziesięć.

 

Psalmista napisał: „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał i sprawi, że twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a prawość twoja jak południe”[Psalm 37,5n BT].   

 

A Apostoł Paweł w liście do Galatów nauczał: „Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg zesłał do serc naszych Ducha syna swego, który woła:”Abba, Ojcze!”. A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej”[Gal 4,(6-7)].

 

Nie bardzo chcemy oddać Panu Bogu kontroli nad naszymi krokami i zamiast oddać się w ręce Pana, działamy jak leci, często bez głębszego zastanawiania się.

 

Nawet najmądrzejsi i najbogatsi wpadają w sidła szatana. Salomon brał żonę za żoną, konkubinę za konkubiną.  Dzisiaj ta zachłanność objawia się w tym, że nie możemy się opanować i oglądamy film za filmem, mecz za meczem, serial za serialem, głupotę za głupotą...

 

I dziwimy się potem, że dzieci czy młodzież, która też to ogląda, ma później problemy życiowe, a rodzice wychowawcze. Stamtąd bowiem czerpią wiedzę na temat wielu możliwych odchyleń od natury i uzależnień, o których pisał Apostoł Paweł w wielu miejscach, między innymi w liście do Rzymian.

 

Czy możemy postanowić, aby na serio zacząć postępować tak jak Jozue powiedział do swojego ludu?

 

”A jeśliby się wam wydawało, że źle jest służyć Panu, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi ojcowie, gdy byli za Rzeką, czy też bogom amorejskim, w których ziemi teraz mieszkacie.

 

Lecz ja i dom mój służyć będziemy Panu”[Jozue 24,15].

 

Gdy pokolenie Jozuego po jego śmierci również wymarło, okazało się, że ich dzieci odeszły od Pana Boga i zaczęły służyć innym bogom. Czy obecnie nie jest podobnie?

 

Młode pokolenie wymaga szczególnej troski. Ani  szkoła, ani kościół nie zastąpią roli rodziców w wychowaniu chrześcijańskim. Roli matek, ojców, opiekunów, babć i dziadków oraz właściwego środowiska nie da się zastąpić wychowaniem bezosobowym poprzez głupią grę komputerową, film w telewizji, lub internet. Szkoły od dawna zamieniły się w laboratoria testujące i aplikujące młodym modele „postępowych” metod nauczania, które na przykładzie Stanów owocują w ignorancji i niewiedzy w wielu podstawowych kwestiach, takich jak czytanie, pisanie i liczenie, nie mówiąc o historii, geografii czy oczywiście znajomości Pisma Świętego.

 

Ale pamiętajmy również przestrogę, którą skierował do ojców apostoł Paweł w liście do Kolosan: „Ojcowie, nie rozgoryczajcie dzieci swoich, aby nie upadały na duchu”; podobnie w liście do Efezjan:”A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz napominajcie i wychowujcie je w karności, dla Pana”[Ef 6,4].

 

Jednym z naistotniejszych elementów kształtowania charakteru człowieka jest nauczenie go mówienia prawdy, ósme przykazanie jest w dekalogu nie bez powodu.

 

Pan Jezus jest Prawdą, stąd aby przybliżać się  do Jego świętości, musimy być wiarygodni, prawdziwi.

 

Jest to proces uświęcania, który zaczyna się z momentem nawrócenia i trwa do końca życia.

 

Do tego można dodawać stopniowo pozostałe dziewięć przykazań, modlitwę Pańską, chrzest, czytanie i rozważanie Pisma Świętego, itd. Nie chcemy przecież, aby nasze dzieci i młodzież wpadły w ręce łupieżców i wrogów.

 

Uczmy dzieci i młodzież miłości, prawdy i Praw Bożych, bądźmi sami przykładami takiego chrześcijańskiego stylu życia, opartego na Panu Jezusie Chrystusie i Jego Bożych Prawach.

 

Co bowiem stanowi najważniejszy element fundamentu

życia chrześcijańskiego? Pan Jezus Chrystus.

 

On jest Odkupicielem, Zbawicielem, Prawdą i Dawcą Życia. On jest tym Królem, którego brakowało za czasów sędziów. Dlatego ludzie robili to, co im się żywnie podobało, nie bacząc na konsekwencje.

 

Jemu służmy. Jego naśladujmy.

 

Jest to możliwe, gdy chodzimy w Chrystusie: „Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, tak w nim chodźcie. Wkorzenieni weń i zbudowani na nim i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustannie dziękczynienie. Baczcie, aby kto was nie sprowadził na

manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na żywiołach świata, a nie na Chrystusie”[Kol 2, 6-8].

 

Apostoł Paweł stwierdza, że wiara utwierdza się poprzez nauczanie. Abyśmy zapuszczali korzenie w Jezusie Chrystusie niezbędne jest nauczanie poprzez studiowanie Pisma i głoszenia Słowa. Bez tych niezbędnych elementów budowanie życia w Chrystusie staje się fikcją. Jest praktycznie niemożliwe.  W Kościele nie ma miejsca na filozofię i czcze urojenia oparte na żywiołach świata.

 

Zakończę modlitwą apostoła Pawła, którą znajdziemy w liście do Efezjan:

 

„Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego wszelkie ojcowstwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię, by sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku, Żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy wkorzenieni i ugruntowani w miłości zdołali pojąć jaka jest szerokość i długość, i wysokość i głębokość, I mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą, Temu zaś, który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy lub o czym myślimy, Temu niech będzie chwała w Kościele i w Chrystusie po wszystkie pokolenia na wieki wieków. Amen. [Ef 3,14n].

 

Piotr Chwalisz

Please reload

Ostatnio dodane

February 16, 2018

February 10, 2018

September 30, 2017

August 20, 2017

Please reload

Archiwum
Please reload

  • Facebook Basic Square
  • YouTube Social  Icon

PRAWDA MA ZNACZENIE

© 2015 by PMZ. 

  • YouTube Social  Icon
  • Facebook Clean Grey
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now